Obama: czyli jak się odróżnić od samego siebie (IAR)

Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama wygłosi za kilka godzin jedno z najważniejszych przemówień w tegorocznej kampanii wyborczej. Obama wystąpi na zakończenie konwencji Partii Demokratycznej w Charlotte w Karolinie Północnej. W ostatnich dniach do poparcia Obamy w listopadowych wyborach prezydenckich namawiali między innymi Michelle Obama i były prezydent Bill Clinton. Wielu spośród najważniejszych mówców na konwencji demokratów zbierało bardzo dobre recenzje ekspertów i mediów.

To Romney zabiega o naszą sympatię, nie odwrotnie (IAR)

Wizyta w Warszawie była dla Mitta Romneya ostatnim etapem podróży po Europie w ramach kampanii wyborczej. Prawdopodobny kandydat Parii Republikańskiej w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych oprócz stolicy, odwiedził również Gdańsk, gdzie spotkał się z Donaldem Tuskiem i Lechem Wałęsą.

Iran nie ustąpi (newseria.pl)

Iran daje o sobie znać kolejny raz. Po piątkowych wyborach do parlamentu retoryka władz nie złagodniała i ponownie pojawiły się groźby ograniczenia dostaw ropy do UE. Temat Iranu w ostatnich dniach zdominował również kampanię prezydencką w USA. Prezydent Barack Obama, na spotkaniu izraelskim premierem Benjaminem Netanjahu, zapowiedział, że USA nie dopuszczą do uzbrojenia się Iranu w broń atomową. Jednocześnie podkreślił, że użycie siły jest ostatecznością. Przeciwnik Obamy, republikanin Mitt Romney ostrzegł, że to zbyt wstrzemięźliwa polityka nie przyniesie spodziewanych efektów.

Izolowanie Białorusi nie jest skuteczne (newseria.pl)

Wojna dyplomatyczna UE-Białoruś trwa. Państwa unijne wycofują swoich ambasadorów z placówek w Mińsku.Decyzja zapadła po tym, jak prezydent Aleksandr Łukaszenka wyprosił z Białorusi przedstawicieli ambasady Polski i przedstawiciela UE. To reakcja na kolejne sankcje ze strony UE.

Czarna wizja eksperta: Ludzie Kadafiego będą budować nową Libię (PAP)

Libia nie ma tradycji demokratycznych, a budową nowego państwa zajmą się ludzie starego systemu – ocenia Zbigniew Pisarski z Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego. Dlatego ważna jest rola Europy i USA, które muszą nauczyć Libijczyków, czym naprawdę jest demokracja.

Pisarski: Łukaszenka nie przestraszy się słów Obamy (PAP)

Prezes Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, politolog Zbigniew Pisarski ocenił, że prezydent USA Barack Obama podczas wizyty w Polsce udzielił reprymendy prezydentowi Białorusi Aleksandrowi Łukaszence. Jego zdaniem, Łukaszenka jednak się nie przestraszy, bo ma mocnego protektora – Rosję.

Pisarski: reżim Kadafiego upadnie (PAP)

„Zamieszki w Libii są nieuniknione i pociągną za sobą jeszcze więcej ofiar śmiertelnych. Mamy tutaj do czynienia z reżimem, który wyciąga wnioski z tego co się wydarzyło w Egipcie i Tunezji, i który ma znacznie więcej do stracenia, ponieważ 43-letnie rządy Kadafiego były okupione dużą liczbą ofiar. Wiadomo, że naród, kiedy przejmie kontrolę (nad Libią – PAP) będzie chciał swego rodzaju zemsty.

Pisarski: dobre intencje polskiego prezydenta wobec Litwy (PAP)

Warszawa (PAP) – Prezes Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego Zbigniew Pisarski o wizycie prezydenta Bronisława Komorowskiego na Litwie: „Prezydent Komorowski jadąc do Wilna pokazał, że Polska w sposób konsekwentny wyciąga rękę do Litwy. Warto przypomnieć, jakie było tło ubiegłorocznej wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego, kiedy przyjechał na Litwę 8 kwietnia i tego samego dnia litewski parlament odrzucił projekt ustawy regulującej kwestie pisowni polskich nazwisk. To był policzek dla państwa polskiego, bo podejmowanie takich ustaw w czasie oficjalnej wizyty państwowej jest manifestacją polityczną.

Egipt jest zbyt ważny dla Waszyngtonu

– Agonia władzy Mubaraka trwała tak długo, bo jego odejście nie było na rękę dotychczasowemu jego protektorowi, czyli Stanom Zjednoczonym, a także Izraelowi. Dla tych dwóch krajów Mubarak oznaczał bowiem stabilność i utrzymywanie status quo w regionie. To widać bardzo wyraźnie – jeżeli mimo tak silnej presji własnego społeczeństwa, a także europejskiej opinii publicznej Mubarak tak długo utrzymywał się przy władzy, to oznaczało, że musiał mieć wsparcie poważnych zagranicznych graczy – mówi Zbigniew Pisarski, prezes Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego zajmującej się polityką zagraniczną.