Obama przed egzaminem z czynienia cudów

Barack Obama został prezydentem USA: na Florydzie sprzedaż broni wzrosła o 30%. Miedwiediew militaryzuje Obwód Kaliningradzki. Żyrinowski wróży upadek Stanów Zjednoczonych. Zachodnie państwa beztrosko się radują.

Okres od wskazania wyboru prezydenta elekta do objęcia przez niego urzędu (20 stycznia), może być nacechowany niestabilnością w relacjach USA z innymi krajami, zwłaszcza tymi „umiarkowanie życzliwymi”. Przyjęte jest, że urzędujący prezydent nie podejmuje decyzji o znaczeniu strategicznym do momentu przejęcia władzy przez nowego prezydenta. W tym okresie należy się spodziewać licznych prowokacji ze strony państw nie popierających polityki amerykańskiej w świecie. Ostatnie wypowiedzi prezydenta Miedwiediewa w sprawie rozmieszczenia instalacji militarnych w Obwodzie Kaliningradzkim mogą być przykładem takich działań. Dodatkowo sprzyjający Kremlowi lider rosyjskich nacjonalistów, Władimir Żyrinowski w charakterystyczny dla siebie sposób, już dziś wykrzykuje, że prezydentura Obamy będzie końcem Ameryki.

Amerykanie z założenia zachowują ciągłość w polityce zagranicznej, stąd nie powinniśmy oczekiwać rewizji porozumień zawartych z Polską. Jednak wybór Obamy z punktu widzenia naszych pragmatycznych interesów jest mniej korzystny. Dla przykładu – pomimo, iż Obama był wiceprzewodniczącym Komisji ds. Europejskich w Senacie, nigdy nie zwołał jej posiedzenia. To pokazuje znaczenie Europy, w tym Polski, dla jego polityki zagranicznej. Nadzieję możemy upatrywać w tym, że otoczy się bardziej proeuropejskimi doradcami, którzy uświadomią mu znaczenie zacieśnionej współpracy z krajami europejskimi. Jest to szczególnie istotne w okresie wzrostu mocarstwowych ambicji Rosji czy agresywnej retoryki Iranu oraz talibów.

Prezydentura Obamy będzie miała też pośredni wpływ na Polskę. Obama, ze swoim niekonfrontacyjnym podejściem do uprawiania polityki, daje szanse na odbudowanie pozytywnego wizerunku USA w świecie. Ma to znaczenie dla akceptowalności działań amerykańskich, które Polska często popiera. Dlatego pozytywny wizerunek USA ułatwi nam obronę naszej proamerykańskiej polityki w Unii Europejskiej oraz zmniejszy zagrożenie wobec Polski ze strony wrogów amerykańskich.

Amerykańskie społeczeństwo już przygotowuje się na zmianę władzy w Waszyngtonie. Wraz ze zbliżająca się perspektywą wyboru Baracka Obamy na prezydenta USA zwiększała się sprzedaż broni na Florydzie. Lokalni sprzedawcy tłumaczą, że 33% wzrost sprzedaży w październiku spowodowany jest obawą, że Demokratyczny prezydent wraz z kongresmanami i senatorami zaostrzy przepisy regulujące dostęp do broni.

Wybór Obamy na prezydenta, podobnie jak w przypadku Polskiego premiera, Donalda Tuska, rozbudził ogromne nadzieje w społeczeństwach. Spełnienie tych oczekiwań graniczy z cudem, tak potrzebnym w czasach kryzysu gospodarczego, zarówno Polsce jak i USA.

Tekst oryginalnie opublikowany jako Stanowisko Pułaskiego na www.pulaski.pl w dniu 5 listopada 2009 roku.

Tagged with:
 

Comments are closed.