Iran nie ustąpi (newseria.pl)

Iran daje o sobie znać kolejny raz. Po piątkowych wyborach do parlamentu retoryka władz nie złagodniała i ponownie pojawiły się groźby ograniczenia dostaw ropy do UE. Temat Iranu w ostatnich dniach zdominował również kampanię prezydencką w USA. Prezydent Barack Obama, na spotkaniu izraelskim premierem Benjaminem Netanjahu, zapowiedział, że USA nie dopuszczą do uzbrojenia się Iranu w broń atomową. Jednocześnie podkreślił, że użycie siły jest ostatecznością. Przeciwnik Obamy, republikanin Mitt Romney ostrzegł, że to zbyt wstrzemięźliwa polityka nie przyniesie spodziewanych efektów.

Izolowanie Białorusi nie jest skuteczne (newseria.pl)

Wojna dyplomatyczna UE-Białoruś trwa. Państwa unijne wycofują swoich ambasadorów z placówek w Mińsku.Decyzja zapadła po tym, jak prezydent Aleksandr Łukaszenka wyprosił z Białorusi przedstawicieli ambasady Polski i przedstawiciela UE. To reakcja na kolejne sankcje ze strony UE.

Czarna wizja eksperta: Ludzie Kadafiego będą budować nową Libię (PAP)

Libia nie ma tradycji demokratycznych, a budową nowego państwa zajmą się ludzie starego systemu – ocenia Zbigniew Pisarski z Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego. Dlatego ważna jest rola Europy i USA, które muszą nauczyć Libijczyków, czym naprawdę jest demokracja.

Koncert paryski: Libijczycy i ich „przyjaciele”

Wczoraj we Francji odbył się osobliwy „koncert paryski” na 60 głosów ku czci libijskiej ropy. Przywódcy 60 państw rozmawiali na temat przyszłości zniszczonego wojną kraju i przekazaniu Libijczykom finansowej pomocy. Gospodarzami spotkania byli francuski prezydent Nicolas Sarkozy oraz brytyjski premier David Cameron.

Polska jest cheerleaderem w oczach Ameryki – czas na realpolitik

Wizytą prezydenta Obamy Ameryka odrabia zaległości i błędy wobec swojego wiernego sojusznika z Europy Środkowej. My się często użalamy, że Biały Dom o nas zapomniał, a oni odpowiadają, że jesteśmy „ofiarami” własnego sukcesu i że nie potrzebujemy już wsparcia. Niemniej jednak doradcy prezydenta USA dostrzegli, że popełnili liczne błędy wobec Polski. Wspomnę tylko o przehandlowaniu tarczy antyrakietowej za „reset” w relacjach z Rosją, czy kwestię wiz stanowiącą honorową ujmę dla wielu Polaków. W drugim przypadku to bardziej jednak tracą Amerykanie skazując się na słabo asymilującą się emigrację z Ameryki Łacińskiej. Należy mieć nadzieję, że wkrótce żart, iż prezydent Obama przyleciał do Polski, ponieważ prezydent Komorowski nie dostał wizy do USA, będziemy mogli – wraz ze zmianą amerykańskiej polityki wizowej wobec naszego kraju – odłożyć do lamusa.

Pisarski: Łukaszenka nie przestraszy się słów Obamy (PAP)

Prezes Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, politolog Zbigniew Pisarski ocenił, że prezydent USA Barack Obama podczas wizyty w Polsce udzielił reprymendy prezydentowi Białorusi Aleksandrowi Łukaszence. Jego zdaniem, Łukaszenka jednak się nie przestraszy, bo ma mocnego protektora – Rosję.

Pisarski: reżim Kadafiego upadnie (PAP)

„Zamieszki w Libii są nieuniknione i pociągną za sobą jeszcze więcej ofiar śmiertelnych. Mamy tutaj do czynienia z reżimem, który wyciąga wnioski z tego co się wydarzyło w Egipcie i Tunezji, i który ma znacznie więcej do stracenia, ponieważ 43-letnie rządy Kadafiego były okupione dużą liczbą ofiar. Wiadomo, że naród, kiedy przejmie kontrolę (nad Libią – PAP) będzie chciał swego rodzaju zemsty.

Pisarski: dobre intencje polskiego prezydenta wobec Litwy (PAP)

Warszawa (PAP) – Prezes Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego Zbigniew Pisarski o wizycie prezydenta Bronisława Komorowskiego na Litwie: „Prezydent Komorowski jadąc do Wilna pokazał, że Polska w sposób konsekwentny wyciąga rękę do Litwy. Warto przypomnieć, jakie było tło ubiegłorocznej wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego, kiedy przyjechał na Litwę 8 kwietnia i tego samego dnia litewski parlament odrzucił projekt ustawy regulującej kwestie pisowni polskich nazwisk. To był policzek dla państwa polskiego, bo podejmowanie takich ustaw w czasie oficjalnej wizyty państwowej jest manifestacją polityczną.

Egipt jest zbyt ważny dla Waszyngtonu

– Agonia władzy Mubaraka trwała tak długo, bo jego odejście nie było na rękę dotychczasowemu jego protektorowi, czyli Stanom Zjednoczonym, a także Izraelowi. Dla tych dwóch krajów Mubarak oznaczał bowiem stabilność i utrzymywanie status quo w regionie. To widać bardzo wyraźnie – jeżeli mimo tak silnej presji własnego społeczeństwa, a także europejskiej opinii publicznej Mubarak tak długo utrzymywał się przy władzy, to oznaczało, że musiał mieć wsparcie poważnych zagranicznych graczy – mówi Zbigniew Pisarski, prezes Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego zajmującej się polityką zagraniczną.

Korea Północna prowokuje świat, aby wreszcie zajął się jej problemami.

Korea Północna ponownie przypomniała światu o sobie. Jak przystało na zdegenerowany reżim – gdzie ludzkie życie niewiele znaczy – dała o sobie znać w brutalny sposób, ostrzeliwując rakietami ludność cywilną na południowokoreańskiej wyspie Yeonpyeong. Czy Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna (KRLD) sama wybiera izolacje, czy może jest do niej przymuszana? Czy atak rakietowy na obiekty cywilne obcego państwa jest wystarczającym powodem do wojny, czy może jest to jedynie niewinny incydent? Kto i dlaczego nie ma interesu w zjednoczeniu narodu koreańskiego, a kto chce uniknąć konfliktu zbrojnego na Półwyspie Koreańskim?

Strona 2 z 3123