Pisarski: „napięcie w Korei na rękę USA”

Korea Południowa podniosła stopień zagrożenia rakietowego. Południowokoreańskie źródła twierdzą, że reżim z Północy może chcieć w każdej chwili dokonać testu pocisku krótkiego lub średniego zasięgu. Wcześniej, Pjongjang apelował, aby do dzisiaj z Północy ewakuowali się dyplomaci, którym nie można już zapewnić bezpieczeństwa. Groźby Korei Północnej z ostatnich dni doprowadziły do największej od lat eskalacji napięcia na Półwyspie Koreańskim. Pjongjang groził Stanom Zjednoczonym i Korei Południowej nawet wojną nuklearną. Jednak eksperci twierdzą, że wybuch wojny jest mało prawdopodobny.

Prezes Fundacji imienia Kazimierza Pułaskiego w Warszawie Zbigniew Pisarski uważa, że napięcie na Półwyspie Koreańskim jest na rękę Stanom Zjednoczonym. Przypomniał, że Waszyngton chce zbudować tzw. kordon sanitarny wokół Chin. Jego zdaniem, budowanie napięcia może być „wspaniałym wytrychem” do tego, by w Japonii, na wyspach Guam czy w Korei Południowej rozmieścić dodatkowe instalacje. Teoretycznie będą one wymierzone przeciwko reżimowi Kim Dzong Una. „W praktyce, mogą jednak także w przyszłości posłużyć do ewentualnego osłaniania się od zagrożenia ze strony Chin” – dodał Zbigniew Pisarski. Sekretarz stanu John Kerry w ostatnich dniach kilkakrotnie zapewniał Koreę Południową, że może ona liczyć na wsparcie Stanów Zjednoczonych.

Polskie Radio

Tagged with:
 

Leave a Reply