Polska jest cheerleaderem w oczach Ameryki – czas na realpolitik

Wizytą prezydenta Obamy Ameryka odrabia zaległości i błędy wobec swojego wiernego sojusznika z Europy Środkowej. My się często użalamy, że Biały Dom o nas zapomniał, a oni odpowiadają, że jesteśmy „ofiarami” własnego sukcesu i że nie potrzebujemy już wsparcia. Niemniej jednak doradcy prezydenta USA dostrzegli, że popełnili liczne błędy wobec Polski. Wspomnę tylko o przehandlowaniu tarczy antyrakietowej za „reset” w relacjach z Rosją, czy kwestię wiz stanowiącą honorową ujmę dla wielu Polaków. W drugim przypadku to bardziej jednak tracą Amerykanie skazując się na słabo asymilującą się emigrację z Ameryki Łacińskiej. Należy mieć nadzieję, że wkrótce żart, iż prezydent Obama przyleciał do Polski, ponieważ prezydent Komorowski nie dostał wizy do USA, będziemy mogli – wraz ze zmianą amerykańskiej polityki wizowej wobec naszego kraju – odłożyć do lamusa.

Pisarski: dobre intencje polskiego prezydenta wobec Litwy (PAP)

Warszawa (PAP) – Prezes Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego Zbigniew Pisarski o wizycie prezydenta Bronisława Komorowskiego na Litwie: „Prezydent Komorowski jadąc do Wilna pokazał, że Polska w sposób konsekwentny wyciąga rękę do Litwy. Warto przypomnieć, jakie było tło ubiegłorocznej wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego, kiedy przyjechał na Litwę 8 kwietnia i tego samego dnia litewski parlament odrzucił projekt ustawy regulującej kwestie pisowni polskich nazwisk. To był policzek dla państwa polskiego, bo podejmowanie takich ustaw w czasie oficjalnej wizyty państwowej jest manifestacją polityczną.