Pisarski: „napięcie w Korei na rękę USA”

Korea Południowa podniosła stopień zagrożenia rakietowego. Południowokoreańskie źródła twierdzą, że reżim z Północy może chcieć w każdej chwili dokonać testu pocisku krótkiego lub średniego zasięgu. Wcześniej, Pjongjang apelował, aby do dzisiaj z Północy ewakuowali się dyplomaci, którym nie można już zapewnić bezpieczeństwa. Groźby Korei Północnej z ostatnich dni doprowadziły do największej od lat eskalacji napięcia na Półwyspie Koreańskim. Pjongjang groził Stanom Zjednoczonym i Korei Południowej nawet wojną nuklearną. Jednak eksperci twierdzą, że wybuch wojny jest mało prawdopodobny.

Napięcie na Półwyspie Koreańskim rośnie – ale na razie jest to tylko pokaz siły

Prezes Fundacji imienia Kazimierza Pułaskiego w Warszawie Zbigniew Pisarski uważa, że choć napięcie na Półwyspie Koreańskim cały czas rośnie, to ze strony północy jest to wciąż pokaz siły, a nie przygotowanie do wojny.

Korea Północna ogłosiła, że wycofuje swoich pracowników ze strefy ekonomicznej Kaesong. Kilka dni wcześniej Pjongjang zamknął strefę dla obywateli Korei Południowej. Teraz reżim ma się zastanowić, czy całkowicie nie zlikwidować strefy, która jest jedynym miejscem współpracy obu zwaśnionych krajów i źródłem twardej waluty dla pracowników z północy. Równocześnie światowe agencje podały, że wywiady krajów zachodnich nie wykluczają, iż Pjongjang w najbliższym czasie może chcieć przeprowadzić kolejny test jądrowy.

Pisarski: Wojna nie jest na rękę żadnej ze stron

Wojna pomiędzy Koreą Północną a Południową nie jest na rękę żadnej ze stron – tak uważa Zbigniew Pisarski, prezes Fundacji imienia Kazimierza Pułaskiego. Korea Północna oficjalnie ogłosiła dzisiaj, że chce ponownie otworzyć kompleks nuklearny w Jongbjon, zamknięty sześć lat temu. Wszystko to dzieje się w czasie największej od wielu miesięcy eskalacji napięcia między Południem a Północą. Komunistyczna Północ wielokrotnie w ostatnich dniach groziła atakami na Koreę Południową, Japonię i USA.

Korea Północna prowokuje świat, aby wreszcie zajął się jej problemami.

Korea Północna ponownie przypomniała światu o sobie. Jak przystało na zdegenerowany reżim – gdzie ludzkie życie niewiele znaczy – dała o sobie znać w brutalny sposób, ostrzeliwując rakietami ludność cywilną na południowokoreańskiej wyspie Yeonpyeong. Czy Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna (KRLD) sama wybiera izolacje, czy może jest do niej przymuszana? Czy atak rakietowy na obiekty cywilne obcego państwa jest wystarczającym powodem do wojny, czy może jest to jedynie niewinny incydent? Kto i dlaczego nie ma interesu w zjednoczeniu narodu koreańskiego, a kto chce uniknąć konfliktu zbrojnego na Półwyspie Koreańskim?

Obama nadzieją na nowe otwarcie w relacjach USA-Korea Północna

Kim Dzong Il jest na liście przywódców, z którymi Barack Obama chciałby się spotkać bez stawiania warunków wstępnych. Czy zmiana amerykańskiej doktryny w polityce zagranicznej z ‘hard power’ na ‘soft power’ ma szansę doprowadzić do normalizacji stosunków z Koreą? Czy Kim Pyong Il – ambasador koreański w Polsce i brat Kim Dzong Il jest przygotowywany przez amerykanów do przejęcia władzy w Pjongjnag (Phenian)?