Pisarski: Wojna nie jest na rękę żadnej ze stron

Wojna pomiędzy Koreą Północną a Południową nie jest na rękę żadnej ze stron – tak uważa Zbigniew Pisarski, prezes Fundacji imienia Kazimierza Pułaskiego. Korea Północna oficjalnie ogłosiła dzisiaj, że chce ponownie otworzyć kompleks nuklearny w Jongbjon, zamknięty sześć lat temu. Wszystko to dzieje się w czasie największej od wielu miesięcy eskalacji napięcia między Południem a Północą. Komunistyczna Północ wielokrotnie w ostatnich dniach groziła atakami na Koreę Południową, Japonię i USA.

Korea Północna prowokuje świat, aby wreszcie zajął się jej problemami.

Korea Północna ponownie przypomniała światu o sobie. Jak przystało na zdegenerowany reżim – gdzie ludzkie życie niewiele znaczy – dała o sobie znać w brutalny sposób, ostrzeliwując rakietami ludność cywilną na południowokoreańskiej wyspie Yeonpyeong. Czy Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna (KRLD) sama wybiera izolacje, czy może jest do niej przymuszana? Czy atak rakietowy na obiekty cywilne obcego państwa jest wystarczającym powodem do wojny, czy może jest to jedynie niewinny incydent? Kto i dlaczego nie ma interesu w zjednoczeniu narodu koreańskiego, a kto chce uniknąć konfliktu zbrojnego na Półwyspie Koreańskim?